Banner

Walczą w obronie wszystkich konsumentów i Polaków

Delegacja protestujących rolników na czele z przewodniczącym Dolnośląskiej Rady Regionalnej Rolników Indywidualnych „Solidarności” Adrianem Wawrzyniakiem gościła u przewodniczącego ZR Kazimierza Kimso i wiceprzewodniczącego Grzegorza Makula, przedstawiając swoje postulaty. Poniżej rozmowa z przewodniczącym RI „S”.

Rozmowa Janusza Wolniaka z Adrianem Wawrzyniakiem, przewodniczącym Dolnośląskiej Rady Regionalnej Rolników Indywidualnych „Solidarności”.

-Jak odebraliście Stanowisko dolnośląskiej „Solidarności” popierające Wasz protest?

– Dla nas bardzo ważne jest poparcie „Solidarności” pracowniczej. Cieszy nas też propozycja „Solidarności” by w Wojewódzkiej Radzie Dialogu  Społecznego zostały poruszone  nasze problemy. Wnioskowaliśmy o powołanie specjalnego zespołu przy wojewodzie, ale ta forma dialogu też może być jak najbardziej odpowiednia. Otrzymujemy dzisiaj poparcie wielu grup zawodowych, to pokazuje, że rolnicy dzisiaj walczą w interesie wszystkich konsumentów i wszystkich Polaków.

Jak wyglądają aktualnie protesty na Dolnym Śląsku?

-Mamy teraz dwie blokady, które będą trwać do końca miesiąca. Jedna jest na drodze S 5 na wysokości węzła Krościna Wielka, a druga na drodze A 4, węzeł Brzezimierz.

Zapowiedzieliście też protest w Warszawie. Kiedy on ma się odbyć?

– Protest centralny w Warszawie odbędzie się w dniach 6-8 marca. Wtedy odbywać się będzie posiedzenie sejmu. Już teraz wzywamy wszystkie organizacje rolnicze do wzięcia udziału w tym proteście i wszystkich Polaków, by zaprotestowali przeciwko polityce „Zielonego ładu” i polityki otwartych granic z Ukrainy skąd napływają produkty spożywcze.

- Postulaty przedstawiacie cały czas te same. Czy jest jakiś odzew ze strony rządu?

Wysłaliśmy pismo do Premiera RP, by przyjechał do nas na blokadę S 5. Czekamy na odzew. Dzisiaj mamy wrażenie, że brak jakiegokolwiek porozumienia wynika z przeciągania w czasie naszego protestu. Zauważamy coraz więcej prowokacji, widzimy próby rozbijania protestów od środka. To jest na pewno działanie na wygaszenie i likwidację protestów. W ministerstwie rolnictwa są prowadzone rozmowy, ale nie przynoszą żadnych rezultatów. My oczekujemy konkretnych rezultatów. Przecież można podjąć decyzję o zamknięciu granicy i podjąć uzgodnienia. A tu dzisiaj na przejściach granicznych Policja pilnuje ukraińskiego zboża.

-Co zrobicie, jeśli do 10 marca nie zostaną spełnione wasze postulaty?

Być może ogłosimy protest na kolejne 30 dni. Jest wśród nas ogromna determinacja. Rolnicy powiedzieli, że nie ustąpią dopóki nie będzie konkretów.

-Czy dotarły do was sygnały poparcia nie tylko od polskiego społeczeństwa, ale także z innych państw?

My ściśle współpracujmy z organizacjami rolniczymi zarówno z Niemiec, Anglii, Francji i innych krajów. Kiedy zaczęła się wojna na Ukrainie, widzieliśmy że problemem mogą być ich produkty. Jesteśmy w stałym kontakcie. Myślę, że te pierwsze protesty we Francji i Niemczech ośmieliły polskich rolników, żeby też u nas podnieść rękawice i zacząć się domagać sprawiedliwości gospodarczej. Rozumiemy, że Ukraina chce wejść do Unii Europejskiej, ale ten czas musi być wydłużony, bo ukraińskie rolnictwo musi przejść pewną transformację.

(na czołówkowym zdjęciu Adrian Wawrzyniak wręcza rolnicze postulaty wojewodzie Maciejowi Awiżeniowi; poniżej dzialcze RI S podczas spotkania w dolnośląskiej “Solidarności”)

foto Janusz Wolniak

Drukuj ten artykuł Drukuj ten artykuł

Społeczna inspekcja pracy