Rozpoczynamy marsz po wolność
Zielony Ład zagraża polskiej gospodarce i uderzy we wszystkich – tak można podsumować wystąpienia liderów związkowych z NSZZ „Solidarność” zebranych w południe 20 lutego pod wrocławskim biurem Parlamentu i Komisji Europejskiej. W manifestacji zorganizowanej przez Region Dolny Śląsk wzięli również udział związkowcy z regionów: Podbeskidzie, Zagłębie Miedziowe, Jelenia Góra i Zielona Góra.
Przewodniczący dolnośląskiej Solidarności Kazimierz Kimso w swoim wystąpieniu zapowiedział, że Związek rozpoczyna marsz po wolność dla Polski i Europy, która zniewolona ideologią Zielonego Ładu przegrywa konkurencję z innymi krajami. O postępującej fali zwolnień w polskich zakładach mówili m.in. Bartosz Budziak, Marek Bogusz , Franciszek Kopeć. O tym, że Solidarnośc ma szansę na obudzenie Europy wspominał Boguslaw Motowidełko. O spotkaniu na końcu lutego w historycznej Sali BHP, na które nasz Związek zaprosił wszystkie organizacje sprzeciwiające się unijnej strategii mówił zastępca przewodniczącego Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność” Maciej Kłosiński.
Również umowa z krajami Mercosur niesie zagrożenie polskiemu rolnictwu. Oznacza to decelowo likwidację około 40% gospodarstw w Polsce i całej UE – ostrzegał Adrian Wawrzyniak z Solidarności Rolników Indywidualnych.
Działacze wręczyli przedstawicielowi Biura Parlamentu Europejskiego list otwarty, w którym napisali m.in. „Restrykcyjne ograniczenie spalania paliw kopalnych oraz nałożenie na ich stosowanie ideologicznego podatku ETS, spowodowały drastyczne wzrosty cen energii, a tym samym uderzenie w rozwój gospodarczy państw, widocznie rosnącą liczbę utraconych miejsc pracy oraz obniżanie standardów życia obywateli.
W ramach tzw. Zielonego Ładu marginalizuje się energetykę konwencjonalną stawiając na niestabilne źródła energii odnawialnej. Nie prowadzi się dyskusji publicznej i ignoruje się eksperymenty naukowe mówiące o urealnieniu wpływu dwutlenku węgla na atmosferę ziemską. Jako „Solidarność” od zawsze staliśmy na straży wolności wypowiedzi i uważamy dyskusję publiczną za konieczną, ponieważ błyskawiczne tempo redukcji emisji dwutlenku węgla narzucone przez UE doprowadzi gospodarki polską i europejską do ruiny. W przeciwieństwie do gospodarek innych krajów, które nie obrały samobójczej ścieżki i powoli przejmują europejski rynek.
Z powodu obciążania ogromnymi podatkami w postaci m.in. uprawnień do emisji CO2 zakłady produkcyjne przenoszone są poza obszar UE, np. do Turcji, Chin czy Indii, gdzie nie stosuje się wszystkich restrykcji UE nakładanych na m.in. polskich przedsiębiorców. Emisja dwutlenku węgla, gorsze warunki pracy, zatrudnianie dzieci, ochrona środowiska na minimalnym poziomie lub jej brak, produkty niższej jakości i wątpliwe pod kątem bezpieczeństwa dla ludzi – to wszystko przestaje mieć znaczenie w oczach władz UE?
Umowa z krajami MERCOSUR z perspektywy Polski niesie ogromne zagrożenie.
Po pierwsze, zagraża strategicznemu bezpieczeństwu żywnościowemu Polaków, po drugie, uderza w polskich rolników wprowadzając nieuczciwą konkurencję i tym samym powodując upadek gospodarstw rolnych i zwiększając szeregi bezrobotnych.
Dlatego MY, sygnatariusze tego listu, reprezentujący Solidarność stanowczo domagamy się natychmiastowej rezygnacji z ideologicznego podatku ETS, zaprzestania dezinformacji dotyczącej szkodliwości stosowania paliw kopalnych, cofnięcia wszelkich decyzji dotyczących ograniczania i zakazu stosowania paliw kopalnych oraz odstąpienia od umowy z krajami MERCOSUR.”
Pomimo mrozu, około 600 zebranych z pomysłowymi hasłami (np. Zielone szaleństwo niszczy społeczeństwo) wypełniło teren przed budynkiem instytucji unijnej.


























































foto Marcin Raczkowski/Janusz Wolniak